f546519a9f72618bb5b13e65a09ad44a

Blog naukowo-techniczny: ASTRONOMIA
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ASTRONOMIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ASTRONOMIA. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 lipca 2010

Astronomiczne odkrycie polskich gimnazjalistów

Mieszczące się na Harwardzie Minor Planet Center - gromadzące dla Międzynarodowej Unii Astronomicznej i NASA dane m.in. o asteroidach - potwierdziło właśnie odkrycie planetoidy przez uczniów gimnazjum w Sierpcu. Nowy obiekt to tzw. MBA, czyli "ciało pasa głównego" (ang. main belt asteroid). Gimnazjaliści odnaleźli asteroidę 18 czerwca, jednak na ostateczne potwierdzenie odkrycia musieli poczekać dwa tygodnie. O ich sukcesie poinformował dr Patrick Miller, pracownik Hardin-Simmons University w Teksasie i kierownik programu "International Astronomical Search Collaboration" (IASC). Nowo odkryte ciało otrzymało oznaczenie 2010 MN2.


Uczniowie Gimnazjum Miejskiego im. Mikołaja Kopernika w Sierpcu, pracujący pod opieką nauczyciela fizyki i astronomii Józefa Urbańskiego, w ostatnich dniach odnieśli także inny sukces. Zespołowi w składzie: Aleksandra Kopycińska, Michał Lewandowski, Hubert Przygucki, Krzysztof Urbański i Piotr Woźnicki udało się zdjąć z listy "killerów", czyli planetoid potencjalnie zagrażających Ziemi, asteroidę NEO 2010 MF1.

"Dzięki weryfikacji wykonanej przez uczniów mamy pewność, że ten obiekt nigdy nie uderzy w Ziemię" - tłumaczy dr hab. Lech Mankiewicz, dyrektor Centrum Fizyki Teoretycznej PAN w Warszawie i jeden z polskich koordynatorów programu Hands-On Universe - Europe, w ramach którego szkoły biorą udział w kompaniach IASC.

To nie pierwsze osiągnięcia uczniów z Sierpca, gdzie obok gimnazjalistów małym ciałom Układu Słonecznego przyglądają się także uczniowie Liceum Ogólnokształcącego im. mjr Henryka Sucharskiego (m.in. potwierdzenia dwóch NEO - 2009SK i 2009UD19).

Sukcesy w kampaniach IASC ("NEO Confirmation Campaign" i "International Asteroid Search Campaign") mają także zespoły z innych polskich miejscowości - w ciągu kilku ostatnich lat udało się im odkryć kilkadziesiąt planetoid i potwierdzić orbity kolejnych kilkudziesięciu obiektów.

"Kiedy kończyła się poprzednia kampania, dr Miller zapytał, czy któryś z zespołów nie chciałby kontynuować prac także na początku wakacji. Zgodziliśmy się i teraz wiemy, że było warto" - powiedział Józef Urbański.

"Obawiam się tylko, że zaangażowanie uczniów i pana Urbańskiego - zwieńczone takimi sukcesami - może pozostać niezauważone w obliczu finału kampanii wyborczej. Szkoda, bo to wiedza bezcenna nie tylko dla naukowców, ale de facto dla nas wszystkich. Po cichu liczę jednak na ciszę wyborczą" - dodaje Mankiewicz.

Projekt IASC powstał dzięki współpracy instytucji ze Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskie: Hardin-Simmons University, Lawrence Hall of Science (University of California, Berkeley), Astronomical Research Institute, Global Hands-On Universe Association (Portugalia), Sierra Stars Observatory Network i Astrometrica (Austria).

Polskie szkoły uczestniczą w IASC dzięki programowi Hands-On Universe - Europe, w ramach którego udostępniane są nowoczesne narzędzia dydaktyczne wspomagające nauczanie przedmiotów ścisłych - np. program webkamerkowych obserwacji astronomicznych czy program wykorzystujący zdalnie sterowane teleskopy i radioteleskopy.

Read more...

niedziela, 6 czerwca 2010

Z 7 na 8 czerwca dojdzie do bardzo bliskiego spotkania na niebie Jowisza i Urana - informuje dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie. Uran to jedna z najbardziej niedocenianych planet. Choć jest widoczna gołym okiem, mało kto ze zwykłych ludzi widział ją na własne oczy. Jest to efekt jej niewielkiej jasności, iphone 6 hoesje bo nawet w maksimum swojego blasku planeta ta świeci niewiele jaśniej od najsłabszych gwiazd widocznych gołym okiem. Chcąc więc dojrzeć Urana musimy mieć dobry wzrok, dobre warunki do obserwacji i przede wszystkim wiedzieć gdzie go szukać.

Teraz nadarza się okazja do odnalezienia Urana, bo świetnym drogowskazem do niego będzie jasny Jowisz. 8 czerwca, o godzinie 11 naszego czasu obie planety, na niebie, będzie dzieliła odległość tylko 0.4 stopnia - jest to dystans mniejszy niż tarcza Księżyca.
 
Na obserwacje najlepiej wyjść około godziny 2:00-2:30 naszego czasu w nocy z 7 na 8 czerwca. Patrząc w kierunku południowo - wschodnim, około 10 stopni nad horyzontem zobaczymy jasny obiekt - to Jowisz. Z jego odnalezieniem nie powinno być żadnych problemów.

Około pół stopnia w kierunku wschodnim od Jowisza powinniśmy zobaczyć Urana. Always prepare before you make a choice. There is so much info about printsteals at http://printsteals.com Obserwacje wcale nie będą łatwe, bo będzie w nich przeszkadzać niska wysokość planety nad horyzontem i łuna wschodzącego Słońca. Dlatego najlepiej zaopatrzyć się w lornetkę. Dysponując takim instrumentem nie powinniśmy mieć żadnych problemów z dojrzeniem siódmej planety od Słońca.

Read more...

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Polskie satelity w kosmosie zbadają najgorętsze gwiazdy

W latach 2010-2012 powstaną w Polsce pierwsze naukowe satelity badające gwiazdy jaśniejsze i gorętsze od Słońca. Projekt astronomów, którego koszt wyniesie ponad 14 mln zł, ma pomóc w zrozumieniu wewnętrznej budowy największych gwiazd naszej galaktyki.

"To jest międzynarodowy projekt astronomiczny, którego zadaniem jest obserwacja spoza atmosfery Ziemi drobnych pulsacji jasnych gwiazd za pomocą serii satelitów BRITE" - powiedział PAP szef naukowy projektu prof. Aleksander Schwarzenberg-Czerny z Centrum Astronomicznego PAN, które realizuje go wspólnie z budującym te satelity Centrum Badań Kosmicznych PAN.
W opinii profesora, pulsacje gwiazd, podobnie jak ziemskie wstrząsy sejsmiczne, niosą informację o ich wewnętrznej budowie. "Wyciąganie tych informacji, zwane astrosejsmologią, to specjalność, w której polscy astronomowie należą do absolutnej czołówki 2-3 najlepszych zespołów na świecie" - zapewnił Schwarzenberg-Czerny.

Jak zaznaczył, w eksperymencie chodzi o obserwację kilkuset (500-800) gwiazd Drogi Mlecznej.

"Zadaniem naukowym tych satelitów jest robienie szerokokątną kamerą zdjęć nieba w celu precyzyjnego pomiaru jasności najjaśniejszych gwiazd. Te gwiazdy mają to do siebie, że z Ziemi trudno je dokładnie mierzyć, chociaż każdy może je zobaczyć wychodząc nocą przed swój dom przy bezchmurnym niebie" - powiedział naukowiec. Zaznaczył, że polskim badaczom chodzi m.in. o zbadanie mechanizmu konwekcji, czyli transportu energii, który odbywa się w najgorętszych gwiazdach.

"To jest ważny w przyrodzie mechanizm, i znany fizykom od ponad 100 lat, jednak do tej pory nie mamy jego precyzyjnego matematycznego opisu. Nasze badania mogą to zmienić" - wyjaśnił Schwarzenberg-Czerny.

Pulsacje gwiazd będą badane za pomocą serii satelitów BRITE, zaprojektowanych w ramach programu BRIght Target Explorer (BRITE)-Constellation, który jest realizowany w kooperacji kanadyjsko-austriacko-polskiej.

"BRITE to malutkie statki, których waga nie przekracza 5 kg, a rozmiary wynoszą 20 x 20 x 20 cm. W takim małym sześcianie umieszczone zostaną narzędzia do komunikacji, do orientacji statku w przestrzeni, baterie słoneczne, a także aparatura naukowa, czyli mały teleskop soczewkowy wyposażony w cyfrową kamerę fotograficzną" - tłumaczył naukowiec.

Według niego, umieszczona w kosmosie niewielka kamera nada się lepiej do obserwacji gwiazd niż wielkie teleskopy. "Na Ziemi zaburzenia przezroczystości atmosfery znacznie ograniczają dokładność pomiaru blasku. Mała szerokokątna kamera umieszczona w kosmosie zobaczy dostatecznie dużo jasnych gwiazd, bez zakłócającego i nieprzewidywalnego wpływu atmosfery" - zapewnił Schwarzenberg-Czerny.

Powodzenie projektu, którego koszt w wysokości ponad 14 mln zł sfinansuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, będzie miało znaczenie także dla przyszłego udziału polskich naukowców i firm w bardziej skomplikowanych eksperymentach realizowanych przez np. Europejską Agencję Kosmiczną.

"Tak to już jest w badaniach astronomicznych, że jeśli ktoś nie zrobił żadnego kompletnego satelity, to nie powierzy mu się żadnej ważnej funkcji na terenie Europejskiej Agencji Kosmicznej" - mówił profesor. "To będzie taki nasz nieformalny egzamin maturalny - zażartował. Podkreślił też, że suma 14 mln zł to w Polsce od 1989 r. największy grant badawczy w dziedzinie astronomii i badań kosmicznych, choć tylko np. 1/600 kosztu teleskopu kosmicznego Hubble'a.

Naukowiec zapowiedział, że pierwszy polski satelita zostanie wyniesiony na okołoziemską orbitę w 2011 r., kolejny - w 2012 r. W sumie w kosmosie znajdzie się sześć satelitów BRITE: dwa kanadyjskie, dwa austriackie i dwa polskie.

Read more...